czwartek, 24 stycznia 2019

Jak wyhodować kurkumę z korzenia dostępnego w supermarkecie?

jak wyhodować kurkumę z korzenia z supermarketu, gdzie kupić kurkumę, korzeń kurkumy, jak zasadzić korzeń kurkumy żeby wyrosła
Pielęgnacja kwiatów oraz prezentacja moich kolejnych zdobyczy to temat, o którym mogłabym pisać godzinami. Jest to niewątpliwie jedno z moich ulubionych zajęć offline, które zajmuje znaczną część mojego wolnego czasu.
Fascynacja kwiatami doniczkowymi narodziła się u mnie stosunkowo niedawno bo około rok temu. W dalszym ciągu nie jestem zwolenniczką kwiatów ciętych - jedynie te z korzeniami wywołują na mojej twarzy uśmiech. Początkowo cieszył mnie każdy chociażby najbardziej pospolity okaz, teraz kiedy już coraz lepiej orientuję się w pielęgnacji poszczególnych gatunków i rozróżniam najbardziej niespotkane egzemplarze staję się bardziej wyrafinowanym i wymagającym kolekcjonerem.

W dzisiejszym wpisie chciałabym pochwalić się Wam moją samodzielnie wyhodowaną przeze mnie kurkumą. Korzeń zakupiłam jakiś czas temu w supermarkecie z myślą o powiększeniu mojej zielonej rodziny. Kurkumę włożyłam wprost do ziemi - podlewałam i nadal to robię dość obficie i tak naprawdę to tyle. Po około dwóch tygodniach łodyżka pokazała się nieśmiało ciesząc oko. Teraz rośnie bardzo szybko. Trzymam ją na wschodnim parapecie.

60 komentarzy:

  1. Super :) Kurkumy nie hodowałam, ale mam bardzo dużo roślin w mieszkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj, super sprawa no i co najważniejsze - będziesz miała swoją ekologiczną przyprawę :)

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tym pomysłem. Wiem już, że można tak hodować imbir, ale z kurkumą nie próbowałam, ale spróbuję! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz wygląda bardzo efektywnie, ma już pięć listków :)

      Usuń
  3. I jak się rozwinęła uprawa? Bo czasami bywa jak z bukwią, kiełkuje zawsze, a obumiera w doniczce po kilku tygodniach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że korzeń kurkumy można o tak sobie kupić. Ja hodowałam cytryny i pomarańcze z pestek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też próbowałam hodować cytryny i pomarańcze.

      Usuń
  5. Super pasja :) Ja, niestety, ręki do kwiatów nie mam. U mnie wstanie przeżyć są tylko kaktusy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pocieszenie dodam, że mi ostatnio padł kaktus więc nie jest z Tobą tak źle :)

      Usuń
  6. Thanks a lot :D

    super interesting post my friend

    NEW FASHION POST | WEEKLY TREND: NEON IS THE COLOR
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluję i podziwiam. coś fajnego! pozdrawiam asia

    OdpowiedzUsuń
  8. My z ukochanym często sadzimy jakieś warzywa czy przyprawy na oknie właśnie z roślin z marketów :)

    BUZIAKI:*
    Nowy post -> WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  9. wooooow ja nawet nie wiedziałam, ze tak można ;D
    j z kolei uwielbiam cięte kwiaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też całkiem niedawno polubiłam kwiaty wcześniej nie miałam ani jednego kwiatka. Niedawno wyrosło mi liczi i bardzo mnie to cieszy! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, gratulację :)
      Spróbuj z awokado - chociaż potrzebuje czasu na wykiełkowanie to potem idzie jak burza :)

      Usuń
  11. Ciekawe. Muszę poszukać korzonków roślinek, może też wyhoduję własną przyprawę. Teraz opiekuję się młodymi palmami. Wyrosły z owoców przywiezionych z wakacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio miałam kupić sobie nasiona palmy, widziałam na allegro :)
      Daj znać jak idzie hodowla :)

      Usuń
  12. Wow! Dobrze wiedzieć, że tak można!

    OdpowiedzUsuń
  13. ja to mam takie ręce do roślin, że wszystko mi marnieje niestety ;/ więc wątpię, że coś by mi wyrosło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj, to nie o ręce chodzi tylko o warunki, może zła ziemia? Mało światła? Nie poddawaj się :)

      Usuń
  14. Można tez tak zrobić z imbirem, ale mi się nie przyjął za dobrze☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam pojęcia, że z takiego korzenia z marketu można cokolwiek wyhodować :D

    OdpowiedzUsuń
  16. WOW! W życiu bym nie pomyślała, że można z takiego sklepowego korzenia coś wyhodować!

    PS ja osobiście z przyjemnością poczytałabym o tym co tam zielonego hodujesz!! ;) To rzadki temat w blogosferze, a gdy się pojawia to rzadko jest czytelny, bo często albo nadmiernie opisywany "i tak w 2007 roku moje cudeńko wypuściło aż osiem kwiatków, co niestety sprawiło, że w 2008 nie pojawił się ani jeden, ale w 2009...", albo na zasadzie "a tu takie coś mi wyrosło i bardzo mi się podoba". :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję! Jeżeli się przyjęła to super, pewnie nie za często tak się dzieje. U mnie niestety jest coś nie tak i nawet zioła typu tymianek, czy mięta nie chcą się utrzymać:(

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, nie miałam pojęcia, że można to zrobić z korzenia dostępnego w markecie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O, nie wiedziałam, że tak się da. Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak mam być szczera to nigdy nie hodowałam kurkumy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale fajny pomysł nie pomyślałam nigdy, żeby wsadzić kurkumę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z nieba mi spadłaś z tym postem :D W czasie wiosennych porządków wymiotłam z parapetu prawie wszystkie rośliny, bo mój kotek podejrzanie często miewał problemy żołądkowe i okazało się, że znalezienie rośliny bezpiecznej dla kota to nie lada sztuka. A kurkuma jest bezpieczna, więc chyba niedługo polecę po nią do sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam w domu jedynie aloes i to oczywiście w strefie sławy i reputacji na siatce bagua. Chciałabym mieć więcej kwiatów ale mam małego gryzonia i przegrzebka, czyli mojego dwuletniego synka, więc sobie chyba poczekam jeszcze na zazielenienie mieszkania. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  24. Do tej pory się nad tym nie zastanawiałam, ale może mi się ta wiedza kiedyś przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kwiatów u mnie sporo, ale kurkumy nie mam ;)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo mnie zaciekawilas! Chetnie sprobuje z kurkuma :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja o ile używam kurkumy, to jest to taka w proszku. Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie próbowałam hodować kurkumy, czuję się totalnie zainspirowana! Uwielbiam otaczać się roślinami! :)

    Dziękuję za komentarz i odwiedziny! :) Również chętnie zacznę obserwować Twojego bloga. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Super sprawa, ale ja niestety nie mam ręki do zwykłych kwiatów, a co tu dopiero do takiej kurkumy :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana, to się dobrałyśmy, bo i ja uwielbiam zajmować się roślinkami i powiem Ci, że chociaż kurkumy jeszcze nigdy nie hodowałam, to teraz będzie mi to chodzić po głowie:) "Po około dwóch tygodniach łodyżka pokazała się nieśmiało ciesząc oko." - jakże rozczuliło mnie to zdanie, przepiękne! Pozdrawiam serdecznie i dużo zdrowia dla Ciebie, i Twoich roślinek:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hodowanie kwiatów i różnego rodzaju roślin, to hobby i miłość twojej mamy, więc muszę jej koniecznie pokazać Twojego posta kochana, może i ona zdecyduje się spróbować. 😊

    OdpowiedzUsuń
  32. O super! ja niestety reki do kwiatow nie mam

    OdpowiedzUsuń
  33. W życiu nie pomyślałabym o tym, że można wyhodować sobie kurkumę :) Świetny pomysł :)
    OBSERWUJĘ :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurkumy jeszcze nie hodowałam, nawet nie wiedziałam, że tak można. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam okazji, ale chętnie bym spróbowała :D Uwielbiam takie ogródkowe sprawy.Aż żałuję, ze mam tylko balkon. W tym roku planuję uprawę ziół do dań :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Wow, podziwiam! Ze mnie ogrodniczka żadna, więc tym bardziej :) W sumie mam odwrotnie niż Ty: tylko kwiaty cięte mnie cieszą (albo oglądane w ogrodzie), do doniczkowych nigdy nie miałam serca. Ale bardzo, bardzo podziwiam tych, którzy sami potrafią coś wyhodować. Twoja kurkuma jest imponująca! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. O jak super! :) Daj znaź za jakiś czas jak roślinka się ma :) Ostatnio używam całkiem sporo kurkumy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. I followed your blog 😊 thanks for your comment 😊

    OdpowiedzUsuń
  39. Dzięki za cenne rady :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Brawo super, że udało ci się ją wyhodować. ja mam chyba dwie lewe rączki do kwiatów, może brak wiedzy i odpowiedniego podejścia le nie potrafię się nimi zajmować. Lubię je owszem, dom pełen kwiatów doniczkowych zawsze cieszy ale nie wszystkie chcą u mnie rosnąć. Puki co cieszę się z tego jaki bluszcz udało mi się wyhodować i z uratowanej paprotki, która była w kiepskim stanie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie wiedziałam, że tak można ją wyhodować. Spróbuję w ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Wow! Super! Wlas nie jestem na etapie sporządzania listy ziół i roślin które chcę mieć w swoim ogrodzie. Dzięki Tobie kurkuma też tam będzie:-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jeden z lepszych wpisów jakie czytałem

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia