Już
pod koniec zimy warto zastanowić się nad zbiorem wiosennych roślin. Łatwo
przegapić odpowiedni do tego moment, a wtedy pozostaje już tylko czekać na
kolejny sezon. Można oczywiście kupić gotowe mieszanki suszonych ziół ale nic
nie daje większej satysfakcji niż samodzielne zbieranie darów natury, które
wbrew pozorom nie jest wcale takie skomplikowane.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty
piątek, 13 marca 2020
niedziela, 16 grudnia 2018
Obdaruj w te święta zwierzęta – czyli co zrobić z tekstyliami, których już nie potrzebujemy. Gdzie w Łodzi można oddać materiały w myśl nurtu zero waste.
poniedziałek, 12 listopada 2018
Zostałam Aniołem JiM! Pomoc dla dzieci z autyzmem. Wsparcie charytatywne w fundacji na tatrzańskiej 105 w Łodzi.
Kilka tygodni temu do naszych drzwi zapukał wolontariusz, młody chłopak pozytywnie nastawiony do życia, zwyczajny taki jak ja czy Ty. Poprosił o krótką rozmowę, a my daliśmy mu szansę - Jemu i dzieciom z autyzmem. Fundacja JiM znajduje się w Łodzi na ul. Tatrzańskiej 105. Zanim podpisaliśmy deklarację i wyraziliśmy zgodę na comiesięczne polecenie zapłaty dokładnie przestudiowaliśmy wspólnie warunki przekazywania darowizny, a także rozwialiśmy ewentualne obawy o oszustwo. Ustaliliśmy kwotę i otrzymaliśmy indywidualny identyfikator darczyńcy. Kilka tygodni później otrzymaliśmy informację mailową, że środki zostały przelane na konto a następnie listonosz przyniósł nam do domu pakiet powitalny - folder z podstawowymi informacjami czym jest autyzm, najnowszy numer magazynu JiM, a w nim opisane wydarzenia i działania na rzecz fundacji, a także prezent-niespodziankę.
czwartek, 20 września 2018
Lot motolotnią czyli pomysł na trafiony męski prezent - niespodziankę.
To było pół roku temu. Idąc szlakiem na Śnieżnik mijaliśmy Jaskinię Niedźwiedzią w Kletnie. Wtedy właśnie, widząc umorusanych grotołazów po ukończeniu ekstremalnej trasy podziemnej po raz pierwszy poruszyliśmy temat niebanalnych prezentów. Nie czekając długo, tuż po powrocie do domu zaczęłam wyszukiwać przeróżnych inspiracji. Wybór padł na ... motolotnię. I tak oto następnego dnia, potajemnie pakując ciepły polar do torebki zabrałam mojego Konrada w Jego pierwszą podniebną podroż.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



